A mowili, ze lipa zakwita pierwszy raz w wieku 15-20 lat, a tu taka niespodzianka!
Siedzę sobie w cieniu mojej lipki i kontempluję niebieskie niebo bez jednej chmurki, delikatne listki lipy poruszają się leniwie, i.... coś mi w nich nie pasuje: jakiś żółtawy długi listek, obok zielone kulki...
Przecież lipka ma dopiero 9 lat i nie może kwitnąć, hmmmm....
Podniosłam moje cztery litery, przygięłam galązkę i zatkało mnie, to były kwiatki, jeszcze w pączkach:
Teraz czekam az rozkwitną i będą pachnieć!!!!! 😀😃
A tu zdjęcie lipki (z mojego bloga) z grudnia 2020:
A na polach za drogą makowe pole:
Lato jest piękne!!!






Zdecydowanie, lato jest piękne! I cieszę się, że Twoja lipa zakwitła, wpaniale :)
OdpowiedzUsuńTak, trudno doczekać się kwitnienia drzewa, które się posadziło. Dlatego gratuluję Ci Twojej kwitnącej lipy. Tak - słoneczne lato jest piękne.
OdpowiedzUsuńpo pierwsze bardzo dziękuję za namiary na swetry:-) bardzo.
OdpowiedzUsuńpo drugie to jest cudowne, ze wsadzasz patyka i masz DRZEWO !!! ja mam tak wierzby dwie i teraz posadziłam trzecią a każda inna :-)
To będzie lato w cieniu lipy...;o)
OdpowiedzUsuńGościu, siądź pod mym liściem, a odpocznij sobie :)
OdpowiedzUsuńFratuluje, że patyk nie okazał się lipą, czy raczej lipą został... 😄
OdpowiedzUsuńNie zdążyłam odpowiedzieć na poprzedniego posta. Gromadne dzierganie w bibliotece też mam i uwielbiam. Teraz przerwa letnia, w listopadzie znowu zaczynają. Poza tym, trzeba mi się znowu by wybrać do kina z dzierganiem, jakiś stary, fajny film zwykle leci.
Pozdrawiam serdecznie!