Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żylaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żylaki. Pokaż wszystkie posty

2 sie 2026

I do przodu!

Moje nóżki pooperacyjne mają się nieźle.
Po zdjęciu pończoch dwa dni po operacji zobaczylam siniaki w ilości sporej, na obu nogach, od góry do dołu, i żadnych ran ciętych. 
Dziś już dwa tygodnie minęły, siniaki się zmniejszyły, przerabiają kolory, teraz dążą do żółtego  😀
Nic mnie nie bolało i nie brałam żadnych tabletek .
A umycie się pod prysznicem po tygodniu niemycia było boskie!!!!!
Żeby mi nie było za dobrze, to nadal noszę pończochy kompresyjne, codziennie rano jęczę, stękam, ciągnę, bo to jakby naciągać na nogę dętkę rowerową o średniej średnicy  😀😃🙂🙃, no ale wieczorem ściągam z rozkoszą. 
Byłoby łatwiej, gdyby nie ta szaleńcza temperatura.... 
A to przecież jeszcze nie koniec 😩, zalecenie lekarza: nosić jeszcze do końca sierpnia.

Czwartek:
Na dodatek prysznic nadal się buduje, ale przyjechała brygada budowlana w ilości cztery 😀 - dwie psińce, córka i jej kolega budowlaniec, wszyscy chętni i zwarci do roboty!!!!
Psice kopią doły (w ogródku), córka kupuje lody, świeże bułeczki i gotuje, McGyver zamyka się w warsztacie, a ja przeszkadzam, plączac się wszystkim pod nogami  😀😃🙂🙃
W piątek i sobotę ściany były zagruntowane i kafelki położone, dwa progi "przeciwwodne" wmurowane i wylana pierwsza warstwa podłogi. Teraz dwa dni schnie, zakaz wchodzenia.

Niedziela wieczór:
Dwa tygodnie spokoju, córka wróciła do pracy, majster pojechał na dwa tygodnie na urlop, a McGyver odpoczywa po "rządzeniu" i regeneruje siły na "za dwa tygodnie" :)))
Stan obecny jest taki:
Jak widać do kibelka wchodzi się przez prysznic :)
No cóż, jak się nie ma co się lubi, to się robi jak się da  :))))

Zaletą tego rozwiązania ma być możliwość wjazdu wózkiem inwalidzkim do prysznica i dalej do kibelka. 
Składane siedzisko na ścianę i uchwyty mają dbać o bezpieczeństwo.
Dobra ściągaczka wody powinna dać sobie radę z wodą po kąpieli, a progi zatrzymać wypływ. Podłoga ma być nie śliska, a w czasie kąpieli mata przeciwpoślizgowa.

W ten sposób możemy mieć wszystko na poziomie parteru.
Jak będzie potrzeba, to rampa z jadalni na taras umożliwi wyjcie do ogrodka i na ulicę :) 
A dopóki jesteśmy mobilni to korzystamy z łazienki na pierwszym piętrze, albo z prysznica w piwnicy.

Tyle na froncie robót 😀 




23 lip 2026

I po operacji, przeżyłam :)

(W poniedzialek)
No to juz po operacji,  w obu nogach od góry do dołu spalili mi laserem po kilka pokręconych żył....
Nie miałam przyjemności oglądania operacji na monitorze, ani podsłuchiwania chirurga i anastezjologa, bo mnie raz dwa trzy uśpili i po 1,5 godzinie obudzili :)
Wyjęli ze mnie jakieś rurki, przykryli kołderką, troche podnieśli tułów do góry i nakarmili dwoma herbatnikami i filizaneczką wody. 
Już byłam ubrana w gustowne pończoszki kompresyjne (moje), włożyłam spodenki i buty i poczekałam chwilkę na McGyvera,  którego wezwali telefonicznie do biednej żonki :) 
Od przyjścia do wyjścia trwało około 3 godzin.
Taki wojskowy kolorek sobie wybrałam, drugi komplet mam jasnoniebieski. 
Pojechaliśmy do domu, napiłam się kawy i poszłam spać.... 
Tego popołudnia włóczyłam się tylko po domu, troche otępiała,  następnego dnia (wtorek) na kontroli ściągnęli mi pończoszki, bandaże, plastry, zabandażowali na nowo, pozalepiali, i naciągnęli niebieskie pończoszki :)
I znowu nie miałam okazji obejrzeć nóżek, bo dwie pielęgniarki skutecznie mi wszystko zasłoniły....
Wygonili do domu (wtorek rano) z przykazaniem, żebym się oszczędzała, trochę po domu dreptała i NIE zdejmowała pończoch, i nie kąpała się aż do soboty!!!!
W sobotę wolno mi zdjąć te pończochy, odwinąć bandaże i "delikatnie" wziąć prysznic. 
I nie wycierać tylko osuszać....
Myję się mokrym ręcznikiem, włosy nad wanną i marzę o sobocie.... jeszcze dwie noce i dwa dni..... :)))))
Dzisiaj połaziłam po dwóch sklepach z dobrem wszelakim, w Action kupilam jak zwykle dwie pary małych nożyczek, przedłużacze do prądu i śliczne notatniki, a w Phillipsie trochę żarełka dla McGyvera. 

Mam zamiar zabrać się szybko za szycie, a właściwie przerabianie, bo:
w te gustowne pończoszki muszę się jeszcze odziewać przez co najmniej dwa miesiące, a że jest lato, to potrzebuję luźne krotkie spodenki i odpowiednie kolorem bluzeczki :))))

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...