Może kamizelka w paski? Nie do przyjęcia :(
No to zdecydowałam, ze zrobię z tego po prostu dużą chustę.
I to był strzał w dziesiątkę, chusty są u nas w ciągłym użyciu, w domu, na werandzie i w ogrodzie.
Na początku chciałam kolorowe paski rozmieszczać symetrycznie, ale ilość beżowej włóczki okazała sie niewystarczająca, wiec zaszalałam:

Wyszła rzeczywiście duża, mięsista chusta, jeszcze nie prana i nie blokowana, mierzona pośrodku ma 90 cm (sięga z tyłu do ud), a boki przyprostokątne ma po 130 cm. Przeciwprostokątny bok obrobiłam szydełkiem, żeby się nie rozwlekał.
Wygląda tak:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz