Do mojej córki zatelefonowała sąsiadka: " masz martwą kaczkę pod drzwiami, sprzątnij ją, bo ja się brzydzę".... Nic dziwnego w Holandii, tam kaczki łażą wszędzie.
Córka włożyła rękawiczki, wzięła worek na śmieci i poszła sprzątać.....
Uśmiałyśmy się obie :))))