12 sie 2018

Moje uszytki - ciag dalszy i plony ogrodkowe

Uszylam szybko tuniczke w kwiatki, oczywiscie popelnilam blad przy obszywaniu rekawow, ale jakos to przezyje. W koncu ma sluzyc w upalne dni, kiedy nikt juz nie ma sily na detale patrzec :)
Jako modelka wystepuje Kleopatra, uszytek na niej nie lezy, bo nasze biusty i ramiona nie sa kompatybilne :)
Wykonczenie dekoltu wyszlo mi idealnie, a rekawy pomijamy milczeniem…

Szylam baaardzo szybko, bo juz byl ostatni czas na moja runde z kijami, na dworze duszno i parno, a innej bluzki bez rekawow (odpowiedniej) nie mialam. 
Wiec wyszlo jak wyszlo, ale sie w nastepnej poprawie :)

Polecialam lapac forme, zwyczajowa trasa - moja ulica w gore, dookola pola i moja ulica w dol.
Wydreptalam 3000 krokow i z jezorem do pasa doczolgalam sie do domu.
Spacerowe, piekne okolicznosci przyrody:
A z innej beczki pochwale sie ogrodkowymi zbiorami:
- wlasne kartofelki, wyciagnelam z pierwszej donicy:

starczylo na cztery obiady.

Pomidory mam rozne, wstawiam sobie "ku pamieci" :)

-zolte
-olbrzymy
-jajowate
Sa jeszcze inne, ale na razie za male, musza dorosnac do sesji zdjeciowej :)

A potem poszlam po jajka do sasiada, a druga sasiadka dala mi cukinie i ogorki (moje niestety nie wyszly):
Z jednej duzej zielonej jest duzy obiad (zapiekanka) na dwa dni dla dwoch osob - mniammniammniam :)

I to by bylo na tyle :))))


32 komentarze:

  1. Uszytek cudny, nie czepiaj sie detali tego i tak nikt nie zauwazy.
    Ja ostatnio ledwie wyciagam 3000 krokow dziennie, czasem sie trafi dzien kiedy robie wiecej ale to wtedy gdy mam jakas wizyte.
    Bez potrzeby nie wychodze z domu, temperatura to nic, mnie wykancza wilgotnosc powietrza. Wczoraj po duzym deszczu bylo 91% wilgotnosci, to zywcem tropik. Dzis spadlo do 83% troche lepiej ale niewiele.
    Jutro musze jechac do dentysty, w normalnych warunkach poszlabym pieszo ale nie w tych tropikach.
    Juz sie nie moge doczekac konca lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, nie czepiam sie, ale przy nastepnych zrobie inaczej :)
      Te 3000 krokow dalo mi troche w du.. , bo rozbolala mnie stopa :( ale juz mi przeszlo, wiec dzis znowu pojde, bo waga pokazala o 1 kg mniej, hurrraaaa!!!
      U nas juz chlodniej, nie mam sie za bardzo czego czepic :)

      Usuń
  2. Dobrze, ze cukinia obrodzila, bo i my dostajemy czesto od ogrodkowych znajomych. Kocham cukinie!
    Piekne masz pomidory!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sasiadka ma potwory, nie cukinie, ale nic dziwnego, co roku zasila grzadki pieknym konskim gowienkiem od sasiada!
      A moja zdechla zaraz na poczatku, tak jak i ogorki.Dobrze, ze chociaz pomidory rosna...

      Usuń
  3. Nie wiem czemu się czepiasz tego obszycia rękawów. Nie sądzisz chyba, że ktokolwiek poza Tobą to widzi.
    Poza tym to wzorzystość materiału tuszuje wszelakie wady szycia.Mnie sie ta tuniczka podoba.
    Ojej, kartofelki wyszły Ci bajeczne, zupełnie jak te pudełkowe z Edeki. Sobotnie włażenie i złażenie po schodach nadwyrężyło moje kolanka i wczoraj zmieniałam tylko miejsca złożenia odwłoka wcierając w kolanka różne mazidła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czepiam sie, bo JA to widze i wiem, ze to przez moje niedbalstwo :) ale fajnie sie ja wczoraj mialo na sobie na woeczornym spacerku!
      Dzisiaj wypatroszylam druga (i niestety ostatnia) donice z kartofelkami. W przyszlym roku posadze wiecej.
      Bidne twoje kolanka :(((

      Usuń
  4. Dla mnie wdzianko bomba :)
    Powiedź mi jak sadzisz ziemniaczki w donicy i jak dużych? Muszę spróbować ten sposób w przyszłym roku, poproszę obszernie i krok po kroku :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uszytek bardzo ładny i nie narzekaj! A plony do pozazdroszczenia. Nam się udało wyciągnąć wiaderko kartofli z 8 krzaczków. Nie wiem, czy mało, czy dużo, bo to pierwsze nasze eksperymenty ogródkowe. Ale za to ogórków i cukinii to mamy dość dla siebie i na rozdawnictwo :)
    Bardzo przyjemne masz te okoliczności przyrody. Zdjęcie robione w cieniu sugeruje przyjemny chłodny powiew i wcale nie widać na nim upałów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje kartofelki to tez pierwsza proba, ale juz wiem, co zle zrobilam i poprawie sie za rok :)
      Zazdroszcze cukinii i ogorkow, ja musze sepic u sasiadki....
      Przyroda kolo mnie jest gesta i zielona (jeszcze), co zacheca do spacerow.
      W uszytku fajnie mi sie wczoraj chodzilo :)))

      Usuń
  6. podziwiam szczerze za uszytki i maszerowanie a kijami.
    podziwiam plony ogrodowe ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sie rumienie z zazenowania… dawno mnie nikt tak nie chwalil, blog to potega!!!! :))))))

      Usuń
  7. Przecież w ogóle nie widać, że coś nie wyszło. Poza tym, obszywanie dekoltu i rękawów jest trudne, nawet dla dobrej krawcowej. Ja zazwyczaj robię podkład, a unikam lamówki ze skosa. Fajna tunika, bajecznie kolorowa i do natychmiastowego założenia. Co chcieć więcej? Ogrodowe skarby cieszą. Ja nie mam warzyw, a kwiatowy z powodu upałów i remontu zamienił się w piękna łąkę. Jak tylko temperatura spadnie, zabieram się do porządków- chyba już jesiennych. Nie chodzę, bo mam nadwyrężone stawy w kolanach (ach ten sport wyczynowy, niby zdrowy). Nadrabiam inną aktywnością:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obszywanie dekoltu juz opanowalam, ale rekawy takie robilam pierwszy raz (z jerseju) i cos mi w glowie pikalo, ze chrzanie, ale chcialam juz, juz! I mam juz, ale …
      Ja tez musze zaczac te porzadki, wlasciwie jesienne, mam duzo do przesadzania, wyciecia, nie mowieac o pieleniu…
      Moje kolana tez szwankuja, wszystko robie na stojaco, wiec nie za dlugo, bo plecy bola :((

      Usuń
  8. Wiesz, co robi córka, żeby uzyskać idealne na lato koszulki? Bierze nożyczki, urzyna rękawy dowolnej bluzce z głębokim zapasem i voilà, jest przewiewnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest kreatywne :) teraz strzepki sa tez modne, wiec nawet nie musi podszywac!

      Usuń
    2. Nawet by nie próbowała - talent ma po mnie: a co to jest igła?

      Usuń
    3. Ale sie dolujesz :)
      Masz inne talenty, nie kazdy musi szyc!

      Usuń
    4. Ba! Ja jestem śliczna, higieniczna, romantyczna...

      Usuń
    5. No widzisz! A ja nie jestem ani sliczna, ani higieniczna ani romantyczna, wiec musze czyms nadrobic :)))

      Usuń
  9. Qué hermosos tomates, esas hortalizas tienen que ser muy buenas.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakaś odmiana od moich śliwek i gruszek...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sliwki…. mialam szesc!!! sztuk z jednego drzewka i jeszcze dwie!! dojrzewaja na drugim drzewku…
      Gruszke dopiero wiosna posadzilam...

      Usuń
  11. Nie dopatrzylam sie bledu szyciowego?? Slicznie czy wyszla.
    Fajne materialy mozna nabyc w Buttinette.
    Jak opisywalas wykrój bluzeczki, to latwo do pojecia, ale ja nie lubie miec golych ramion, bo nie uwazam moich za szczególnie piekne, wiec tylko rekawki, a ich wszycie to juz wyzsza szkola jazdy mi sie wydaje. Chyba, ze T- Shirt bez podkroju, ale potem tez tak wyglada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rekawy powinnam odszyc, krojac tak jak wykroj, a ja wzielam po prostu pliski i odstaja… poza tym sa nierowne :( no coz, taka ich uroda, inne nie beda :)
      Jak masz stary, dobrze lezacy t-shirt, to od niego kroisz tulow i rekawki. U mnie przod i tyl sa jednakowe, tylko z przodu wieksza dziura na glowe, i rekawki tez kroje jednakowe, material zlozony na pol.
      Moze zrobie zdjecia, jak bede nastepny kroila i pokaze :)
      Wszywanie tez proste, ja spinam klipsami i pomalu jade.
      W Butinette jeszcze nie kupowalam, mam sklep z materialami w miescie, rewelacja!! Jak wejde, to nie moge wyjsc :)
      A za dwa tygodnie bedzie tez w miescie na stadionie rynek z holenderskimi materialami i dodatkami. Tam dopiero mozna majatek stracic! (te holenderskie rynki sa w roznych miastach, trzeba rozpiske sprawdzac w internecie).
      Mozna tez w Polsce kupic przez internet w dresowka.pl, tez swietne maja! :)

      Usuń
  12. Dziękuję za odwiedziny i pochwałę kołderki dla Szymusia.:-) Poczytałam , pooglądałam i podziwiałam Twoje patchworki. Są cuuudne!!! Na pewno jeszcze tu zajrzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Basiu tunika fajna, nie ma co narzekać. Pewnie te wszystkie niedoskonałości to tylko Ty widzisz, a jak założysz na ciało, to nic nie będzie widać. Tym bardziej, że materiał jest wzorzysty. ja te z tak uszyłam biała bluzkę bez rękawów z dzianiny, bo chciałam na szybko, na już! No i potem ja poprawiałam, bo dekolt odstawał, rękawy też trochę odstają ale w ogóle się tym nie przejmuję ;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja biala bluzke, co ja w nocy szylam, na egzamin, musze tez poprawic, dekolt i dlugosc. I czeka biedna, az bede miala na overlocku biale nici, na razie szyje szarymi. Po czarnych i szarych musze dokladnie maszyne oczyscic, a w tym goracu mi sie jeszcze nie chce ;)
      Kwiatkowy uszytek juz nosze i sie nie przejmuje, ale wiem, co zle zrobilam, i w nastepnych sie poprawie :)

      Usuń
  14. Świetna Ci wyszła ta tunika! Ja mam dwie lewe ręce do szycia, a poza tym brakuje mi cierpliwości.
    Jak tak patrzę na Twoje wspaniałe zbiory, to zaczynam poważnie myśleć o założeniu sobie "plantacji" doniczkowej w przyszłym roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziekuje za uznanie :)
      Ja na te wiadrowe plantacje wpadlam kiedys na Pinterescie, sprobowalam i Yes!
      Za blisko siebie poustawilam te pomodory, mam teraz problem z pielegnacja.
      Cukinie i ogorki mi nie wyszly, bo do ogorkow wlazly mrowki, zrobily gniazdo i roslinki zdechly, a cukinia nie wyszla, bo nie :)

      Usuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...