23 cze 2017

Ale bylo goraco!!!!!!!!

Jak zapowiadali ten gorac, to jeszcze mialam nadzieje, ze mnie ominie, ale niestety....
Zwalilo sie na nas 37 stopni!!!! W calej okazalosci, bez kropli deszczu, z goracym wiatrem!
Juz o swicie bylo 25 stopni, a potem tylko gorecej, gorecej i jeszcze gorecej.

Wieczorkiem poprzedniego dnia pomyslalam, ze na takie goraco toby sie duza ilosc lodow przydala, najlepiej sorbet cytrynowy.
W piwnicy stoi przeciez zakurzona maszyna do lodow, to ja jom uruchomie.
Wyjmuje z niej pojemnik chlodzacy.... a tam cos plywa! JAK TO PLYWA???
Przeciez maszyna stala 4 lata w piwnicy, to skad woda????
A to nie byla woda, tylko plyn mrozacy, ktory przegryzl scianke i sobie "wyszedl"!
A wiec switem bladym, rankiem przed upalem pobieglam do sklepu i kupilam nowa maszynke.
Ale przeciez pojemnik musi sie najpierw 24 godziny mrozic! Czyli nici z mojego sorbetu :(
No to kupilam dwa pojemniki lodow gotowych - na pocieszenie :)
I jak tu schudnac? No jak?!?!?!

Dzisiaj juz chlodniej, mozna zyc, ale te lody cytrynowe (ale na jogurcie) i tak zrobie! ;)

21 cze 2017

Takie tam rozowosci

Jak jedna przyjaciolka corki dostala niebieski pledzik dla synusia, to druga natychmiast zamowila dla siebie TEZ!
No to pytamy niebieski, czy rozowy?
NIE WIEMY, bo dopiero urodzi sie we wrzesniu :) i nie chcielismy wiedziec!
No to corka sie wkurzyla i wykroila kwadracikow na dwa pledziki - niebieski i rozowy :), ktorys bedzie pasowal.
Niebieskiego nie pokazuje, bo jest taki sam, jak dla Hugo z wczesniejszego postu, a rozowy szylo sie tak:
- wybor materialow:
- zszywanie:
- rozowy top w calosci:

A zeby nie bylo tak ckliwo-rozowo, to troche kolorkow z ogrodka :)

Pawilon dostal nowa, drewniana sciane i dluga lawke do siedzenia, nad lawka sa dwa uchylne okna, a w szczycie jeszcze jedno:

 tu jeszcze raz:
a tu calosc:
Za stolik podreczny i na kwiatki sluzy stolik do przesadzania, ktorego nie mam gdzie postawic.
Ale kwiatki sie na nim ladnie prezentuja:
Dotychczasowa biala sciana bedzie tez drewniana, przeszklona, ale dopiero w nastepnym roku.

Agapantus ma w tym roku tylko dwa paki, bo mi sie zachcialo przesadzania, a on tego nie lubi:
W ogrodzie rozgoscili sie goscie i smazyli na sloncu:
Posialam pod drzewami nasturcje, bo w "internetach" pisali, ze zatrzymaja na sobie mszyce.
Mszyce nie sa gupie, polazly na jablonki, a nasturcje sa bez ani jednej mszycy!!!

Jablonka jest malutka, w tym roku posadzona, zakwitla i ma jablka - co pare dni wybieram najmnejsze i obrywam, zeby sie tak nie wysilala. Mysle ze zostawie ze cztery sztuki, zeby dojrzaly?



15 cze 2017

Lato pachnace truskawkami

Truskawka jaka jest kazdy wie.
Ale truskawka prosto z pola, zrywana w czasie pieknej slonecznej pogody, dojrzala, pachnaca, wyrosnieta bardzo :) ? To trzeba zobaczyc, spozyc i pasc!
Wiadereczko pieciolitrowe, postawione na stole, znika, jakby tylko marzeniem sennym bylo :)
Ot takie:
A za chwile, jak juz tylko kilka zostaje, czuje sie jak ten slimak:

Pogoda taka, ze mozna tylko truskawki jesc, 30 stopni w cieniu, zar z nieba sie leje Taki, ze mozna nozem krajac i smazyc na nim jajecznice, a pranie jest suche zanim je na sznurkach rozwiesisz!

Pozdrawiam z wychlodzonego pokoju ze spuszczonymi zaluzjami i wlaczonym wentylatorem :) :) :) :) :)

13 cze 2017

Cd. zycie i szycie

Rozwiazanie zagadki z poprzedniego postu:
szyjemy PATCHWORK, dziecinny, dla chlopca.

Nie zgadly: gordyjka, maradag
zgadly: Jaskolka, veanka, Ula, anabell
pol na pol: Anna Maria P.
nie wchodzi do zgadywanki: Kasia, bo wiedziala co i dla kogo :)

A dzialo sie tak:
Kasia zamowila u mojej corki kolorowe literki dla nowego mieszkanca ziemi :)
Corka przyjechala do mnie, no bo jak wiadomo u mamusi surowca do szycia jest do diabla i troche!
Ja udostepnilam wszystko, oprocz mojej pomocy, bo na szycie literek nikt mnie nie namowi :)
No to po burzy mozgow zdecydowalysmy sie uszyc raczej patchwork, z moja pomoca.
Kasia zaakceptowala i sie zaczelo!

I tu odpowiedz do anabell: projekt, ciecie kwadracikow 6x6 cm, rozprasowywanie, ukladanie i inne czynnosci "pomocowe" wykonywala cierpliwie moja corka, a ja "tylko" szylam.
Racuszki tez usmazyla moja corka, ja tylko zebralam i pocielam rabarbar :)
Czyli az tak wielka nie jestem! :)

Ciag dalszy szycia pokazuje w wielu odslonach, bo moze ktos bedzie tez chcial sobie takie cos uszyc, no to bedzie szkolenie jak znalazl :)

Park maszynowy przygotowany - na maszynie szyje tylko ja, bo mojego mercedesa nikomu do rak nie daje! :
skladanie z kwadracikow 6x6cm, najpierw po dwa, potem trzeci, potem trzy i trzy, potem szesc i trzy, potem dlugie paski po dwoch bokach i dwa paski po dwoch nastepnych bokach,
czyli panelik 9 kwadracikow i cztery paski musialam brac na maszyne osiem razy!:





Zmudne prasowanie po kazdym zszyciu kawalkow, czyli szkola cierpliwosci:

Gotowe panelki, 20 sztuk:
Najprzyjemniejsza czesc - ukladanie wszystkich czesci:
Po zszyciu i aplikacji literek wreszcie cos widac:
Najtrudniejsza czesc mojej pracy - aplikacja literek. Popelnilam chyba wszystkie mozliwe bledy, pewnie dlatego, ze dawno nie aplikowalam maszynowo:
Potem jeszcze ocieplinka do srodka, spod (nie zrobilysmy zdjecia), i lamowka.
Musze sie pochwalic, ze lamowka wyszla mi pieknie :)

I oto efekt, z kontrola jakosci:
i z autorka, ktora wykonala cala trudna i zmudna prace (oprocz szycia):
Prosimy o oklaski!!! :) :) :)

A autorka po ciezkiej pracy padla pod innym patchworkiem i przespala dwa dni! :)

Zycie i szycie :)

Jak tylko zostalam zagoniona do mojego warsztatu to od razu mi sie polepszylo - nic mnie nie boli, nie chce mi sie spac, zadna pilna robota domowa nie jest nagle pilna!

A bylo to tak:
szafa z "surowcami" zostala oprozniona na podloge....

...psy dzielnie pilnowaly, czy aby jakis zlodziej szmatek nie chce krasc...

...dluuuugo trwalo zastanawianie sie co do czego pasuje...
...wreszcie mozna bylo kroic...
...zszywac...
...prasowac...
...zszywac...
...prasowac...
...a w przerwach wzmacniac sily racuszkami z rabarbarem z wlasnego ogrodu!
I co z tego bedzie????
Jak poczekacie, to zobaczycie :) :) :) :) :)




Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...