13 cze 2017

Cd. zycie i szycie

Rozwiazanie zagadki z poprzedniego postu:
szyjemy PATCHWORK, dziecinny, dla chlopca.

Nie zgadly: gordyjka, maradag
zgadly: Jaskolka, veanka, Ula, anabell
pol na pol: Anna Maria P.
nie wchodzi do zgadywanki: Kasia, bo wiedziala co i dla kogo :)

A dzialo sie tak:
Kasia zamowila u mojej corki kolorowe literki dla nowego mieszkanca ziemi :)
Corka przyjechala do mnie, no bo jak wiadomo u mamusi surowca do szycia jest do diabla i troche!
Ja udostepnilam wszystko, oprocz mojej pomocy, bo na szycie literek nikt mnie nie namowi :)
No to po burzy mozgow zdecydowalysmy sie uszyc raczej patchwork, z moja pomoca.
Kasia zaakceptowala i sie zaczelo!

I tu odpowiedz do anabell: projekt, ciecie kwadracikow 6x6 cm, rozprasowywanie, ukladanie i inne czynnosci "pomocowe" wykonywala cierpliwie moja corka, a ja "tylko" szylam.
Racuszki tez usmazyla moja corka, ja tylko zebralam i pocielam rabarbar :)
Czyli az tak wielka nie jestem! :)

Ciag dalszy szycia pokazuje w wielu odslonach, bo moze ktos bedzie tez chcial sobie takie cos uszyc, no to bedzie szkolenie jak znalazl :)

Park maszynowy przygotowany - na maszynie szyje tylko ja, bo mojego mercedesa nikomu do rak nie daje! :
skladanie z kwadracikow 6x6cm, najpierw po dwa, potem trzeci, potem trzy i trzy, potem szesc i trzy, potem dlugie paski po dwoch bokach i dwa paski po dwoch nastepnych bokach,
czyli panelik 9 kwadracikow i cztery paski musialam brac na maszyne osiem razy!:





Zmudne prasowanie po kazdym zszyciu kawalkow, czyli szkola cierpliwosci:

Gotowe panelki, 20 sztuk:
Najprzyjemniejsza czesc - ukladanie wszystkich czesci:
Po zszyciu i aplikacji literek wreszcie cos widac:
Najtrudniejsza czesc mojej pracy - aplikacja literek. Popelnilam chyba wszystkie mozliwe bledy, pewnie dlatego, ze dawno nie aplikowalam maszynowo:
Potem jeszcze ocieplinka do srodka, spod (nie zrobilysmy zdjecia), i lamowka.
Musze sie pochwalic, ze lamowka wyszla mi pieknie :)

I oto efekt, z kontrola jakosci:
i z autorka, ktora wykonala cala trudna i zmudna prace (oprocz szycia):
Prosimy o oklaski!!! :) :) :)

A autorka po ciezkiej pracy padla pod innym patchworkiem i przespala dwa dni! :)

17 komentarzy:

  1. To ile kilometrow w koncu przeszylas??? Bo licze i licze.....oj chyba lepiej wychodzi mi dobieranie kolorow i prasowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Licze i licze... Wychodzi mi 4155m, czyli ponad 4km!!! Wymiary kwadracikow 6x6cm.
    Kwadracikow jest 9 w panelu, plus paski o szerokosci 6cm.
    Paneli jest 4x5=20 szt
    Szwy maja ca.0,5 cm
    Naokolo listwa ok. 1cm szerokosci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bije poklony do samej ziemi, acham i ocham i w ogole, w holdzie dla umiejetnosci, cierpliwosci i talentu. Oraz zazdroszcze Hugo, ze bedzie pod tym dzielem sztuki sypial. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziekuje za uznanie, kolderka jest do dziecinnego lozka, chyba bys sie nie zmiescila :) chyba, ze dla Toyi?

      Usuń
  4. Jak to nie jesteś WIELKA? Jesteś i tyle. Osobiście wolę pół Europy przemierzyć za kółkiem samochodu niż szyć na maszynie. Jestem tak stuknięta, że mając maszynę do szycia uszyłam córce sukienkę w ręku, jak za króla Ćwieczka.
    Ale Efekt końcowy Waszego wspólnego dzieła jest super.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobrze, jestem wielka :) Ale za kolkiem samochodu tez lubie siedziec, bo wykonuje za mnie robote (nie musze chodzic z ciezkimi zakupami) :)
      A tak ogolnie to lubie wszelkie maszyny! Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Pięknie się to prezentuje na końcu.
    Cudowne arcydzieło.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja duma rosnie w miare dostawania komentarzy-komplementow :) Zaraz pekne jak balon :)

      Usuń
  6. chylę czoła i czapke z głowy!!kawał pieknej roboty !

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteście wielkie. Już na innym blogu pisałam, że na szycie takiego rodzaju patchworku nikt mnie w życiu nie namówi. Wiem, jaki to mozół i tym bardziej jestem pełna podziwu:)
    Śliczny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Duma rosnie, rosnie.... zaraz pekne! :)
      Mnie szycie uspokaja, rozluznia, taka joga dla duszy :)
      A jak cos nie wychodzi, to odkladam do kata, moze sie na cos tam przyda i zaczynam od nowa!

      Usuń
  8. Szkoda, że nie mam zdolności artystycznych, patchwork trzeba zaprojektować, a potem złożyć i zszyć. Próbowałam, wyszło do niczego, dlatego podziwiam u innych.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie mam zdolności artystycznych, patchwork trzeba zaprojektować, a potem złożyć i zszyć. Próbowałam, wyszło do niczego, dlatego podziwiam u innych.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdolnosci artystycznych nie musisz posiadac, materialy dobierasz, jak ci dusza podpowiada.
      Zszywanie jest rzeczywiscie szkola cierpliwosci, trzeba sie troche przylozyc, zeby rowno bylo :) Ale potem efekt wynagradza wszystkie cierpienia :)

      Usuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...