10 maj 2018

Moja oaza spokoju :)

Polalo nam troche dzisiaj, ulzylo nam i roslinom po tych upalach!
Kolory zrobily sie nagle takie czyste, ze szybko porobilam kwiatkom zdjecia:)

Szalone rododendrony na tle szalejacych tui, ktorych nie przycielismy na wiosne;
kwiatki, ktorych nie mam gdzie wsadzac!

zawiazki jablek, josty, truskawek i poziomek:



zaczyna kwitnac kiwi - ciekawe czy w nowym miejscu bedzie mialo owoce?

Jeszcze mnie czeka sporo grzebania w ziemi, ale to co rosnie i kwitnie, juz cieszy oczy!

34 komentarze:

  1. Te rododendrony są wspaniałe. A kwiatki na krzesłach zamiast gości to bardzo praktyczne, wystarczy im woda, nawet im kawy nie musisz parzyć;))
    Tu dziś było 26 w cieniu, kilka razy coś popadało, ale leciutko i raz coś daleko zagrzmiało. Jutro ma być rano deszcz a potem duże zachmurzenie i tylko 20 w cieniu.Marzę by wreszcie drzewa przestały mi obświniać samochód- jest tak oblepiony tymi sokami, że można dostać świra- za każdym razem nim ruszę muszę czyścic szyby i robię to z pomocą płynu do szyb i.... gumowej skrobaczki do szronu.To pewnie odwet natury za to, że tej zimy nie musiałam skrobać szyb z lodu.
    Jak Twe zdrówko?
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rododendrony "odziedziczylam" po poprzedniej wlascicielce, sa bardzo stare. Na poczatku chcialam je przyciac, bo byly nieco rachityczne, ale troche nawozu i duzo wody podreperowalo im zdrowie i teraz sa piekne!
      Krzeselko mialo isc na zlom, bo sie pod goscmi nozki rozjezdzaly, ale dalam mu drugie zycie :)
      Mojego auta nie musze myc, bo teraz nie jezdze, obserwuje moje reakcje po tabletkach szczescia :)))
      A zdrowko juz bylo, tak jak i mlodosc, to juz przeszlosc :)))))))))))))))))
      Tabletki dzialaja, bol sie duzo zmniejszyl, jeszcze tydzien i mam kontrole u lekarza, to sie dowiem co on mysli? Czy bede narkomanka, czy nie?
      Bylam tez u rodzinnej lekarki, kazala mi prowadzic dzienniczek pomiarow cisnienia, troche mi sie podwyzszylo...
      A najlepiej robia mi spacery, i lubie to! :)

      Usuń
  2. No i umarłam.
    Z zazdrości.
    Teraz będę Cię straszyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie strasz!!!! Pomysl sobie o tych godzinach, ktore spedzam na wyrywaniu chwastow, przycinaniu trawy, podlewaniu..... juz jestem ukarana za moja chciwosc! Ja chcialam miec ogrodek, ale nie taki duzy!!!! :))))))))
      No dobra, wiekszosc robot olewam... :)

      Usuń
    2. Czyli co w końcu?...
      Straszyć or not straszyć?...

      Usuń
    3. Nie!!!!! Ty bys straszyla w nocy, a ja chce w nocy spac!!!!! :))))

      Usuń
    4. I to jest zacny argument, bo ja też chce spać :)

      Usuń
  3. A mnie jest szkoda kwiecia, juz sa zawiazki owocow i raz-dwa minie lato i zacznie sie jesien... :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba duzo, duzo, duzo fotografowac, zeby mozna bylo zagladac i przypominac sobie, jak pieknie jest w maju :))

      Usuń
  4. mam w doniczce malutką magnolię, która dostałam i nie mam gdzie wsadzić... a przecież muszę i zawsze o niej marzyłam ... podobają mi się kwiaty w donicach))
    i u nas upały a le mi przykro, bo ja całymi dniami w pracy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja magnolie wsadzilam przed domem juz pierwszej jesieni (to juz prawie piec lat temu!), teraz juz jest calkiem duza i musze zdecydowac czy ja na krzaka prowadzic, czy na drzewko?
      Kwiaty sadze w donicach, bo nie mam juz gdzie, a poza tym jestem czasem zastepcza psia mama i one (te psy ruinuja wszystko, co pod nimi!

      Usuń
    2. a jakie miejsce na magnolie najlepsze???
      aleee masz te rododendrony piękne!!!
      aż szkoda, że tak krótko kwitna...

      Usuń
  5. Boskie rododendrony, ale okazałe, brawo. :))) Masz nawet kiwi, niech Ci owoce urosną. :) Ogrody to moja miłość, masz naprawdę prześliczny. Miłego weekendu Ci życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rododendrony, moja milosc, dziekuja w ten sposob za uorczywe podlewanie :)
      Kiwi - sie okaze, czy w nowym miejscu beda owocowac, w poprzednim miejscu, rok temu mialam TRZY owocki!!!
      Moje kiwi jest odmiana z malutkimi owocami i bez wloskow, ale w smaku identyczne, jak duze :)

      Usuń
  6. U nas codziennie burze. Są takie patetyczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sie boje burzy :( wlaze pod koldre.....
      Ogladalam dzisiaj w TV co te burze dzisiejszej nocy w Niemczech narobily.... dobrze ze rzeka plynie 3 km od nas, tak daleko nie wyleje....

      Usuń
  7. Jak to nie masz gdzie wsadzić, przecież cały środek ogrodu masz wolny...ode kwiecia ;)
    I jakie te wasze owoce kiwi, smakują jak te sklepowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na srodku zaczelam juz drzewka sadzic :)

      Kiwi smakuja jak kiwi, a wygladaja jak srednie winogrona, to jest odmiana "Issai". https://www.baumschule-horstmann.de/shop/exec/product/65/2532/Kiwi-Issai.html
      W zeszlym rku mialam TRZY SZTUKI! a w tym roku przesadzilam w inne, cieplejsze miejsce, Zobaczymy czy zaowocuje? :)

      Usuń
  8. Ależ mnogość roślinności! Pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Dziekuje za docenienie mojej pracy!

      Usuń
  9. O, jak u ciebie kwieciscie! My zredukowalismy kwiecie, bo aby bylo ladne, nachodzic sie kolo niego trzeba, a czas jakos sie nie rozciaga, przy wielu innych obowiazkach. Jest kilka doniczek, i ciesza oko. Oczywiscie stare rabatki utrzymujemy w porzadku, najbardziej mnie tam ciesza lilie swietego Józefa, jeszcze po poprzedniej wlascicielce, nie do uwierzenia, bo my juz tutaj mieszkamy 31 lat.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje rododendrony i hortensje tez po poprzedniej wlascicielce :)
    Ja czas teraz mam, tylko troszke sily brak :( ale staram sie, przynajmniej nie musze na gimnastyke chodzic, tyle sie naschylam ;))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam u innych :-). Na moim dachowym trasie nie mam takich mozliwosci, ale... róze rozkwitają jedna za drugą, mini jabłonka ma multum maleńkich zawiązek jabłuszek, kwitną bratki kolorowe i sezonowe kwiaty. I wystarczy mi to do marzeń o własnym ogrodzie :-). I nie narobie się zbyt ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet najmniejszy balkonik, taras, a nawet parapet jest dla wlasciciela ogrodem. Na najmniejszym kawalku mozna wyczarowac cuda.
      A u ciebie, prosze: ogrod rozany, laka z bratkow, sad jablkowy....
      I ty mowisz, ze nie masz mozliwosci! :)))

      Usuń
  12. Ja mam kiwi drobnoowocowe. Owocuje jak wściekłe, ale nie wiem, co zrobić z owoców i w jakim stadium dojrzewania je przerabiać. Gdy mocno dojrzeją to są nieapetyczne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna jest ta Twoja oaza spokoju!
    Rododendrony rzeczywiście wspaniałe. A te kwiatki, których nie ma gdzie wsadzać, mogą, moim zdaniem, zostać jak są - bardzo ladnie tak wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oaza puszy sie z dumy! :)
      Kwiatki oczywiscie zostaja tak, jak stoja :)

      Usuń
  14. Już masz cudnie po całości...;o)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wczoraj jadłem pierwsze truskawki z ogrodu mojej mamy... Pozdrawiam pierwszorazowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje truskawki jeszcze dojrzewaja, ale na pobliskim polu juz zaczeli sprzedawac - mam nadzieje, ze dzisiaj kupie i pojem, mmmmmmm :)

      Usuń
  16. Gdybym miała takie kwiatki, nie wypuszczałabym aparatu z rąk. Te, których nie masz gdzie posadzić, chętnie przygarnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alez ja tez :) fotografuje i fotografuje, tylko jakbym umieszczala na blogu wszystkie zdjecia, toby miejsca braklo!
      Juz wtykam wszedzie gdzie sie da, bo ciagle na rynku mozna nowe kupic :)
      Jak na razie ostal sie ino trawnik, gdzie cichcem, cichcem, wbrew Najglowniejszemu, cos dostawie, cos wkopie.....
      Stoja mi w doniczkach dwa drzewka - morwa i magnolia gwiazdzista i... robie podchody, gdzie dolki wykopac :) !!!!!!
      Jak mi sie nie zmieszcza, to mozesz je przygarnac :)

      Usuń
  17. Piękne są u Ciebie i kwiatki i zawiązki owoców. Zanosi się na urodzajny rok.

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...