8 maj 2017

Zdobylam na pchlim targu :)

Chyba sie starzeje, czyli wracam do dziecinstwa!
Na pchlim targu, wczoraj, na plandece na ziemi lezaly lalki Barbie. W ilosci duzej :)
Tak sobie stanelam i kontemplowalam, jak to za czasow mojego dziecinstwa bylo, jakie lalki mialam (chyba zadne?) i jakie te Barbie brzydkie....
I miedzy tymi szkaradkami zobaczylam ladna buzke :) z ladnymi wloskami, w ladnej sukience...
Od razu przypomnialy mi sie blogi, w ktorych lalkom szyje sie ubranka, robi butki, i potem sesje fotograficzne :)
Zapragnelam tez!!! Ja TEZ!!! Ja chce te lalke!!!
Zawrotna cene 5 € zaplacilam ze lzami w oczach - no bo tak tanio, za taka slicznotke!

Przedstawiam: oto Kopciuszek, jeszcze nie uczesany, nie umyty, sukienka troszke nieswieza...



Ach te zginajace sie kolanka, kostki i przeguby!
Te pozy modelki!
Oczami wyobrazni widze nowo uszyte ubranka i sweterki pracowicie udziergane :)

Ani chybi dzecinnieje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

16 komentarzy:

  1. ach nie lubię takich lalek, wole pluszaki i szmaciaki i mam stare miski i szyte stwory )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba lalek nie lubilam, bo zadnej nie pamietam i nie mam zdjec z lalkami.
      A dla tego kopciuszka zachcialo mi sie cos uszyc - byc moze potem lalka wywedruje w inne rece?

      Usuń
  2. Powinnas jeszcze zmyc jej caly malunek na buzi i pomalowac od nowa po swojemu.
    Szkoda, ze nie mialam gdzie przechowywac moich lalek i lalek moich dzieci, bylyby jak znalazl dla wnusi.
    Jak ja marzylam o lalce Barbie w dziecinstwie, ale w Polsce takich nie bylo. Za to moje dzieci mialy tych lalek do wypeku, nawet domki i samochody, cale wyposazenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie! Nie zmyje i nie namaluje na nowo, bo wyprodukowalabym potwora :) Takich zdolnosci to ja nie mam!
      Moja corka chyba po mnie odziedziczyla brak zainteresowania lalkami, raczej misie i pieski... Pewnie dlatego teraz czuje "deficyt lalkowy" :)

      Usuń
  3. Moja córka kolekcjonuje lalki, ale właśnie takie ładne, nie Barbie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wlasnie! Niektore lalki sa dla mnie ladne, a inne (Barbie) odrzucaja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pamiętam z dzieciństwa tylko jedną lalkę, taką szmaciankę. I to był chłopczyk! W galotkach na szelkach i bereciku. A dziewczynkę dostała moja kuzynka, (to było na Mikołaja pod poduszkę). I ta kuzynka miała różne inne lalki, takie z gumowymi buziami, lokami i falbankami. I chyba jej troszkę zazdrościłam tych lalek...Ale za to ja miałam taki wózek dla lalek, drewniany z budką, która miała okienka... I woziłam w nim mojego chłopczyka i ukochane misie i króliczka...Ach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jednym moim zdjeciu z dziecinstwa mam Jakis wozek, pewnie z lalka, ale nic nie pamietam :) Natomiast pamietam wszystkie moje ksiazki, ktore od wieku 5 lat czytalam. Coz, wazne rzeczy sie pamieta :)

      Usuń
  6. Ha. Ja pamiętam, że w domu była ruska lalka ,ktora nacisnięta na brzuszek mówiła mama. Ja się nie bawiłam tym,to była domena Dagmary a ona pamięta jakiegoś chłopczyka,którego ja z kolei nie pamiętam. Lalki to nie były moim ulubionym zajęciem. I chyba nie rozczulają mnie do dziś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie lalki tez nie rozczulaja, ale szycie dla nich moze byc ciekawe :)

      Usuń
  7. Mnie sie bardzo podoba, wzruszajace sa te pozy, raczki i nozki swietnie mozna ulozyc...nie oddawaj jej zachowaj sobie to cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie, ta mozliwosc upozowania jest fajna, dlatego podniecaja mnie te sesje fotograficzne :) Ale na poczatek trzeba garderobe jej zapelnic!

      Usuń
  8. Też bym kupiła bez chwili namysłu. Podoba mi się!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękna lalka. masz rację, że barbie w porównaniu z takimi lalami odpadają.

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...